Sześć miast w kilka godzin, czyli rejs po Morzu Śródziemnym

W Valleccie było tak fajnie, że wysiedliśmy ze statku dwa razy. Drugim powodem było to, że podczas pierwszej wizyty zgubiliśmy but dziecka po tym jak wpadło nam do fontanny. Byliśmy też w Barcelonie, Marsylii, Genui, Neapolu oraz Messynie, a w każdym z tych miast zeszliśmy na ląd już tylko raz. I za każdym razem na parę godzin. Jak było?

Na samym krańcu Sycylii (albo i dalej), czyli zielone Marettimo

W kolejnym wpisie muszę ostrzec, że będzie trochę romantycznie a nawet trochę tendencyjnie. Ale głównie na początku. Inaczej się nie da. Zaczynamy: Ta malutka, górzysta i totalnie zielona wyspa jest idealnym miejscem na jesienną ucieczkę od szarugi. Jest też najbardziej oddaloną od Sycylii spośród trzech wysp Archipelagu Egadów. Marettimo odwiedziliśmy w październiku 2016, czyli dobre … Czytaj dalej Na samym krańcu Sycylii (albo i dalej), czyli zielone Marettimo