Neapol – co robić, jak żyć? Nieoczywisty przewodnik po mieście.

W Neapolu zostawiliśmy nasze serca - ja, a tym bardziej Tatinek (zwany niżej Konradem). Czasem po nie wracamy, ale jakby na to nie patrzeć miasto to było epicentrum naszego życia dobrych parę lat temu. Nie przeszkadza Wam to jednak średnio raz na dwa tygodnie pytać mnie to to co mogę Wam w Neapolu polecić. Inna sprawa, że będąc tam całkiem niedawno odnieśliśmy wrażenie, że niewiele się zmieniło. Rzuciła nam się tylko w oczy większa liczba turystów i to, że w mieście tym w końcu zaczęto segregować śmieci! To drugie było dla nas szokującym odkryciem, bo to ostatnie czego spodziewaliśmy się po miejscu, gdzie w lokalnym języku istnieje osobne, pieszczotliwe słowo na odpadki walające się po ulicy.

Sześć miast w kilka godzin, czyli rejs po Morzu Śródziemnym

W Valleccie było tak fajnie, że wysiedliśmy ze statku dwa razy. Drugim powodem było to, że podczas pierwszej wizyty zgubiliśmy but dziecka po tym jak wpadło nam do fontanny. Byliśmy też w Barcelonie, Marsylii, Genui, Neapolu oraz Messynie, a w każdym z tych miast zeszliśmy na ląd już tylko raz. I za każdym razem na parę godzin. Jak było?

Na samym krańcu Sycylii (albo i dalej), czyli zielone Marettimo

W kolejnym wpisie muszę ostrzec, że będzie trochę romantycznie a nawet trochę tendencyjnie. Ale głównie na początku. Inaczej się nie da. Zaczynamy: Ta malutka, górzysta i totalnie zielona wyspa jest idealnym miejscem na jesienną ucieczkę od szarugi. Jest też najbardziej oddaloną od Sycylii spośród trzech wysp Archipelagu Egadów. Marettimo odwiedziliśmy w październiku 2016, czyli dobre … Czytaj dalej Na samym krańcu Sycylii (albo i dalej), czyli zielone Marettimo